WP Ważny temat Partner edycji
WP Ważny temat Partner edycji Femannose

Sezon na zapalenia układu moczowego trwa cały rok. Część I: wakacyjne wyjazdy

Partner edycji Femannose
Z utęsknieniem czekamy na wakacyjny wyjazd, podczas którego wielu z nas udaje się odpocząć i nabrać sił do kolejnych wyzwań. Niestety, zdarza się, że urlop psują nam infekcje, a wśród nich często pojawia się zakażenie układu moczowego. Dlaczego tak się dzieje i jak można ich uniknąć?

Najczęstszą przyczyną zakażeń układu moczowego są bakterie Escherichia coli, które po przedostaniu się w okolicę cewki moczowej mogą wywołać zakażenie. Dzieje się to najczęściej podczas stosunku seksualnego lub przez nieprawidłową higienę intymną (m.in. nadmierne stosowanie środków do higieny intymnej zaburzających właściwą florę bakteryjną)[1].

Infekcji sprzyja nawet chwilowe osłabienie odporności organizmu, np. w wyniku stresu czy zmęczenia. W czasie wakacji często podróżujemy do innych stref klimatycznych, co w połączeniu z gwałtowną zmianą temperatur (np. gdy rozgrzani wchodzimy do zimnej wody w morzu lub basenie) może sprzyjać osłabieniu barier obronnych organizmu, ułatwiając bakteriom namnażanie się.

Pierwsze objawy zakażenia układu moczowego mogą pojawić się nawet już kilka godzin od zakażenia i bardzo szybko przybierają na sile.

Objawy ZUM

Podejrzenie zapalenia pęcherza moczowego nasuwa pieczenie odczuwane podczas oddawania moczu. Należy jednak pamiętać, że ten nieprzyjemny objaw może mieć też inną przyczynę. Bywa manifestacją np. infekcji cewki moczowej lub zapalenia pochwy (wówczas pojawiają się też upławy i ból podczas stosunku płciowego).

Kiedy jednak pojawi się potrzeba częstego oddawania moczu, ból podczas mikcji i podbrzusza wówczas z dużym prawdopodobieństwem wakacyjny urlop chce nam zepsuć zakażenie układu moczowego. Jak sobie pomóc?

Podstawą jest picie dużej ilości płynów, najlepiej min. 2l wody. Częste chodzenie do toalety może nie jest komfortowe, ale wbrew pozorom to pożądany objaw. W ten sposób organizm walczy z patogenem, którego chce usunąć z organizmu.

Podstawą jest jednak zastosowanie odpowiedniego leczenia. Im szybciej je rozpoczniemy, tym szybciej pozbędziemy się uciążliwych objawów i będziemy mogli cieszyć się wakacyjnym odpoczynkiem.

D-mannoza? Zabierz ze sobą w podróż!

Kiedy mamy do czynienia z pierwszymi objawami infekcji układu moczowego, warto sięgnąć po D-mannozę, która jest głównym składnikiem min. wyrobu medycznego FEMANNOSE®N. Pozwala on przede wszystkim w skuteczny i bezpieczny sposób pozbyć się problemu. Jest to dobra alternatywa dla często używanych preparatów,które mogą wywoływać wiele skutków ubocznych.

D-mannoza to cukier prosty (monosacharyd), który nasz organizm potrafi wyprodukować w niewielkich ilościach, ale nie potrafi go magazynować. A w przypadku ZUM ma ogromne znaczenie: zapobiega przywieraniu bakterii Escherichia coli do błon śluzowych dróg moczowych, które zostają wypłukane podczas oddawania moczu. Rozwój zakażenia jest więc znacząco utrudniony i patogenne drobnoustroje nie mogą się namnażać. Ale żeby być skuteczna musi być podane 6g D-mannozy w ciągu 1 dnia.

O skuteczności D-mannozy świadczą pozytywne opinie urologów i liczne badania kliniczne, którym poddano tę substancję. Z punktu widzenia pacjenta najważniejsza informacja jest taka, że D-mannoza pozwala złagodzić objawy zakażenia. I to od pierwszego dnia stosowania!

Planując zatem wakacyjny wyjazd, warto do podróżnej apteczki zapakować również D-mannozę. W ten sposób będziemy przygotowani na sytuację, gdy objawy zapalenia układu moczowego będą chciały popsuć nam długo wyczekiwany urlop.

Szczególnie powinny o nim pamiętać osoby, które zmagają się z nawracającymi zakażeniami układu moczowego.

Pamiętajmy jednak, że jeśli objawy nie będą ustępować mimo zastosowanego lecenia, konieczne jest skorzystanie z pomocy lekarskiej. Specjalista może bowiem zadecydować o konieczności podania antybiotyku.

[1] Czajkowski K., Broś-Konopielko M., Teliga-Czajkowska J., Zakażenie dróg moczowych u kobiet, Lekarz POZ 2/2021, 103-112.